Zimowy poranek. Codzienne rutynowe czynności. Prysznic, parzenie kawy, odpalanie kompa. I tu. pospolite ruszenie . W internecie pojawił się kawałek. Telefony, refleksje, emocje. W konsekwencji, kilka osób rozbawionych poczuciem humoru warszawiaków, tak często goszczących w lecie na deptakach Trójmiasta, gromkim głosem zawyła "NIE MOŻEMY TEGO TAK ZOSTAWIĆ"! Nie ma cwaniaka na Warszawiaka?! Zaraz, zaraz. Mamy cwaniaka na warszawiaka. W ten sposób wykiełkował "Projekt Trójząb". Celowo mówimy "wykiełkował", gdyż pomysł odbicia piłeczki stał się na tyle magnetyczny, że przyciągnął do siebie masę kreatywnych ludzi, którzy razem i każdy z osobna, współtworzyli teledysk "Montelansino". Wspólnymi siłami i chęciami, przekutymi w siłę działania stworzyliśmy ripostę - lekki prztyczek w nos. Naszym zamiarem nie jest wywołanie bitwy miast czy prowokacja. To od początku do końca ironiczna, pełna poczucia humoru odpowiedź na zaczepkę - "wojna na poduszki". A może też inspiracja do poruszenia kolejnych miast? Tego nie wie nikt.
Jedno jest pewne. Widząc zaangażowanie wielu ludzi, którzy włożyli w to bezinteresownie swoją pracę, umysł i emocje poczuliśmy siłę i dumę. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Każdy kto posiada ogromny ładunek patriotyzmu lokalnego, nie chce się czuć jak wnuk kogoś mało ważnego. W historii Polski zapisali się ludzie, którzy budując Warszawę nie obwieszczali, że są Kaszubami. Łączymy się w idei, rosnącej w naszych sercach, że mamy cwaniaka na warszawiaka, a mimo tego spotykamy się na kebabie pod Pałacem Kultury.